Wasze historie #01 Emil Truszkowski — od Korei Północnej po Japonię

Długo na to czekałem, ale stało się. Przedstawiam pierwszy wpis z serii Wasze historie. Serdecznie gratuluję Emilowi odwagi i bardzo mu dziękuję. Wcześniej kilka osób wspominało, że chętnie by się podzieliło, ale wciąż się wahają. Mam nadzieję, że to rozwieje ich wątpliwości. Poniżej wiadomość, którą dostałem od dzisiejszego bohatera. Niezwykle ambitnego, młodego faceta, który ma bardzo oryginalne marzenia.

Wytrwali.pl - Emil Truszkowski, Wasze historie

Wytrwali.pl — Emil Truszkowski, Wasze historie

 

Emil Truszkowski:

Trafiłem na Twój blog, bo też jestem biegaczem. Nazywam się Emil Truszkowski i obecnie mieszkam w Japonii, gdzie pracuję i dalej biegam. Bardzo ciekawy blog i będę zaglądał. Uważam, że warto ludzi motywować i dopingować w osiąganiu swoich celów i marzeń. Sam też stosuję się do pewnych nawyków i zasad, które wyciągnąłem własnie z biegania. A oto moja historia.

Moja przygoda z bieganiem zaczęła się przed maturą. Nie biegałem żeby schudnąć. Zacząłem biegać, bo nie mogłem wysiedzieć w domu nad książkami przez cały dzień. Więc postanowiłem sobie pobiegać dookoła domu. Potem postanowiłem wziąć udział w pierwszym biegu na 5 km. Dostałem medal za ukończenie biegu. Pierwszy raz w życiu dostałem medal za wyczyn sportowy. Strasznie mnie to podbudowało i zacząłem brać udział w kolejnych dłuższych biegach, aż w końcu ukończyłem swój pierwszy maraton — w Pekinie. Jak znalazłem się w Pekinie?

Studiowałem japonistykę na uniwersytecie, ale dodatkowo zacząłem się uczyć chińskiego (jakby sam japoński nie był wystarczający trudny). W 2010 roku postanowiłem pojechać do Chin na rok, żeby się nauczyć porządnie mówić w tym języku. Przy okazji postawiłem sobie cel — przebiec pierwszy maraton w Pekinie. Dzięki regularnym treningom i stawianiu sobie realistycznych celów zauważyłem, że nie ma rzeczy niemożliwych. Po wielu miesiącach przygotowań ukończyłem swój pierwszy maraton i przed metą płakałem ze szczęścia (i trochę z bólu). Nigdy jeszcze nie czułem się tak dobrze. Wiedziałem już, że mogę dokonać wszystkiego i spełnić swoje marzenia. Od tamtej pory sport stał się częścią mojego życia i osobowości. Zacząłem uprawiać triathlon, bo chciałem sięgnąć po nowe wyzwania. Po ukończeniu kilku wyścigów na długich dystansach, pół iron mana (1.9 km pływania, 90 km roweru, 21 km biegu) pozostał mi już tylko do zaliczenia pełen Ironman. Gdy ludzie się mnie pytają po co wstaję rano i idę na basen lub pobiegać, to odpowiadam im, że to daje mi siłę i motywację do działania we wszystkich dziedzinach życia. Wiem, że mogę i nikt mi nie powie, że nie dam rady. Lubię dokonywać rzeczy z pozoru niemożliwych.
Wytrwali.pl - Emil Truszkowski, Wasze historie

Wytrwali.pl — Emil Truszkowski, Wasze historie

Obecnie mieszkam w Tokio, gdzie przeprowadziłem się w zeszłym roku. Znalazłem jako taką pracę i powoli przyzwyczajam się do życia w Japonii. Jednak to nie moja nowa robota zaprząta mi najbardziej głowę. Najbardziej chcę znowu pojechać na szaloną wycieczkę do, przez wszystkich uważanej za najmniej przyjazne miejsce na ziemi, Korei Północnej. Byłem tam w 2011 roku i było to doświadczenie jedynie w swoim rodzaju. Przedziwne, ale fascynujące miejsce. Wcale nie jest niebezpieczne, jak wielu uważa. Wręcz przeciwnie. Moim celem, nie tylko marzeniem, jest zostać przewodnikiem turystycznym i oprowadzać zagranicznych turystów po Korei Północnej. Chcę żeby ludzie na Zachodzie poznali i lepiej zrozumieli ten tajemniczy kraj. Tylko wtedy uda nam się rozwiązać liczne problemy na Półwyspie Koreańskim. Żeby osiągnąć ten cel założyłem pierwszego w polskim internecie bloga na temat turystyki w Korei Północnej — Pozdro z KRLD (Pozdrowienia z Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej).

Działam, nie czekam aż ktoś do mnie przyjdzie z propozycją. Piszę artykuły o Korei Północnej, występuję na konferencjach naukowych w Japonii, piszę przewodnik w formie e-booka, prowadzę strony na FB, Google+ i Twitterze. Zacząłem swój własny kanał na Youtube, gdzie opowiadam po polsku i japońsku na temat Korei Północnej. W lutym będę przeprowadzał wywiad na żywo na Google Hangout on Air ze szwajcarskim przedsiębiorcą, który zakładał w Korei Północnej firmy oraz prowadził Pyongyang School of Business. Pakuję się w każde możliwe drzwi i pokazuję, że to dopiero początek. Dopiero zaczynam swoją robotę. Triathlon i maraton nauczyły mnie tego, że nie ważne jak boli, jak ciężko. Trzeba przeć do przodu w kierunku celu rozbijając przeciwnosci po drodze. Buduję swoją stronę i kanał krok po kroku ucząc się po drodze wielu wspaniałych rzeczy. Wiem już teraz, że nie ważne jak bardzo dziwny masz pomysł lub zainteresowania, nie ważne co inni o tym sądzą. Trzeba robić to, co Ci sprawia radosć i frajdę z tego że żyjesz. Nie żyjesz dla innych, tylko dla siebie. Ja teraz chcę zostać przewodnikiem po Korei Północnej, przebiec maraton w Pjongjangu, a w przyszłosci zorganizować w tym kraju triathlon. Niemożliwe? To się jeszcze przekonamy.

 

Mój cytat motywacyjny?
“Jesli po drodze do celu nie spotykasz żadnych wrogów, to znaczy, że idziesz w złym kierunku.”

 

Zapraszam na mojego bloga: www.pozdrozkrld.com

 

Pozdrawiam,
Emil Truszkowski
 エミル・トルシュコフスキ

 

Wytrwały:
Nie zapomnijcie podzielić się komentarzem na samym dole. Ciekawy jestem co myślicie o zainteresowaniach Emila i jego osiągnięciach.

 

Pozdrawiam,
signature3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title="" rel=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>